Czas płynął.
Staś z małego harcerza stał się wysokim, dzielnym chłopakiem, gorącym uczestnikiem organizacji strzeleckich9.
Hala z dziecka wyrastała na poważną dziewczynkę.
Nie! Stanowczo miałem już dość wykształcenia.
Jestem pewny, że zdałbym wówczas bez trudności za Halę ten egzamin do pierwszej klasy, który ją tak bardzo przerażał.
Niestety jednak to zrobić się nie dało.
W ogóle życie nie nasuwało mi sposobności do żadnego poważniejszego czynu.
I zaczynałem już wątpić o sobie.
Tak minęło cztery lata od mego wejścia w świat.
Nadeszły wakacje 1914 roku.