Wizja

(Pamięci Stanisława Brzozowskiego)

— I była mała polana wśród gór,

gdzie rosły dziwne kwiaty z blasków tkane;

wybłyskiwały na kształt błędnych ogników,

co nocami latają przez ciemnie,

i tłumiły, i gasiły się wzajemnie,

wyiskrzone, jak oczy zapaśników

w walce na śmierć i życie.

Były tam chore kwiaty cieplarniane,