Na poduszce, w skórzanym portfelu

Leży jego mowa,

Którą ma dziś wygłosić przed plenum.

Rzecz niby, w zasadzie, nie nowa...

Dobrze jednak, że dziś jest w humorze,

To mu w takich razach dodaje tlenu.

Poza tym mowa mu się udała,

No... i teraz jest tak pięknie na dworze...

Gdy przymknie oczy, bez mała

Zdaje mu się, że jest Wielkim Księciem