Zabiegały przyśpieszone kroki...
Głosy... Głosy... Gwar... Rumot... Stąpania...
Co?.. Policja?.. Obława?.. Rewident?..
Niee. Nic, nic.
Maleńki incydent...
Z pokojów wychylają się goście przygodni.
Przysłuchują się...
Skandal poczuli.
Na korytarzu stoi łysy staruszek
Bez spodni