Paanowie! Ja nie mogę! Paaanowie!! Już dość!!

Nie róbcie że z kawiarni jakiejś ekstazerni!

Utlenione, liljowe moje vis-à-vis

Pije grog, jak wytrawny stary alkoholik.

Ma w sobie coś z kościoła i coś z chambre garnie,

Półprofilem efroncko oparta o stolik.

Pani umie cudownie nosić swoją twarz...

Ale dlaczego Pani dziś tak dużo pije?

Pani jest taka «w tonie»... i ten dacolletage...

Jak dyskretnie odsłania wszystko... a nie szyję.