I krzyczy.

Dziewczyna rozczochrana, w koszuli,

Wtuliła się w kąt za schody —

Jęczy:

— Nie mogę już...

— On mnie zamęczył... —

Staruszek zaspany

Mruga w świetle oczkami szklistymi od sadła

I krzyczy wkółko:

— Trzymajcie ją! Trzymacie!..