— Robotnicy! Żołnierze! Chłopi! Mówi do was rewolucyjny rząd Paryża. Paryż, który uważaliście za wymarły — żyje. Słuchy, jakie dochodziły was o szalejącej w nim epidemii — kłamią. Epidemia w Paryżu wygasła dwa lata temu.
Ocalał od niej jedynie wtrącony do więzień w czasie majowych represji wielotysięczny proletariat paryski. Na ruinach starego Paryża ocalały dzięki izolacji w więzieniach proletariat wzniósł przez te lata nowy Paryż — wolnej robotniczej komuny. Pragnąc zy... na cza... zaczę...
Poprzez splątaną pajęczynę słów przedarły się naraz figlarne akordy fortepianu:
...Magdalenko, Magdalenko!
Wzrusz się, skrusz się, wierz mej łzie!
Brnąc po ciemku pod sukienką,
Zabłądziłem bóg wie gdzie.
Skroś koronek twoich gąszcz
Bzykam, miotam się jak chrząszcz
I znaleźć drogi znanej już