z deszczem
i w gurę wystszelam świece.
gumową czaszką o bruk
i wyżej
hop!
odbijam śę zpowrotem.
do gury i na duł.
z rozpostartymi rękami lecę pod strop
i znowu na źemię spadam.
już myśli, jak kobiety, walą śę z nug,
z deszczem
i w gurę wystszelam świece.
gumową czaszką o bruk
i wyżej
hop!
odbijam śę zpowrotem.
do gury i na duł.
z rozpostartymi rękami lecę pod strop
i znowu na źemię spadam.
już myśli, jak kobiety, walą śę z nug,