kuharki zahrypńęte podnośiły pięśći:

— za naszą kszywdę!

— za nasze curki, co śę poszły po hotelah łajdaczyć!

— za nasze stare, sharowane matki!

— za naszą hańbę pszepłakanyh mąk,

— kturąś dzwonkiem zagłuszał i karmił opłatkiem!

kułakami, laskami zabili, zatłukli.

poturbowane, umęczone ćało

upadło pod razami spracowanyh rąk.

w tym samym czaśe,