żywe, odpreparowane od naskurka mięso.

ja,

ktury śpię,

kiedy otello morduje desdemonę,

czuję, jak mi śę nogi pszerażone tszęsą,

gdy na rogu, otoczony gawiedźą

zdyha ślepy, zajeżdżony koń.

oto jest prawdźiwy, ńemalowany teatr.

wielobarwne, heraklitowskie wszystko,

walące konkretnośćą, jak obuhem, z nug.