jeno myśli, jakby z chłopa

zrzucić pański kierat.

Chłopskim żalom ucha

zawżdy jako żyw da,

niech się tylko zwie, że chłopom,

gdzie u pana krzywda.

Jak mu skądsić wioska

pismo-skargę prześle,

zaraz czyta ją siedzący

na złocistym krześle.