Robić w nim jakieś zatwardzenia... —

Hoppp...

Intermezzo.

Lekkie wstrząśnienie.

Szprycha zadziała koło w ciężarowym wozie.

Białe konie kłusowieją dalej.

Pan Premier uprzytamnia sobie, że siedzi w powozie

I jedzie na posiedzenie.

Na poduszce, w skórzanym portfelu

Leży jego mowa,