Były to ogromne wiechcie piór, wypchane byle jak starym ścierwem. U wielu nie można było wyróżnić głowy, gdyż pałkowata ta część ciała nie nosiła żadnych znamion duszy. Niektóre pokryte były kudłatą, zlepioną sierścią, jak żubry, i śmierdziały wstrętnie. Inne przypominały garbate, łyse, zdechłe wielbłądy. Inne wreszcie były najwidoczniej z pewnego rodzaju papieru, puste w środku, a świetnie kolorowe na zewnątrz. Niektóre okazywały się z bliska niczym innym, jak wielkimi pawimi ogonami, kolorowymi wachlarzami, w które niepojętym sposobem tchnięto jakiś pozór życia.
Widziałem smutny powrót mego ojca. Sztuczny dzień zabarwiał się już powoli kolorami zwyczajnego poranka. W spustoszałym sklepie najwyższe półki syciły się barwami rannego nieba. Wśród fragmentów zgasłego pejzażu, wśród zburzonych kulis nocnej scenerii — ojciec widział wstających ze snu subiektów. Podnosili się spomiędzy bali sukna i ziewali do słońca. W kuchni, na piętrze, Adela, ciepła od snu ze zmierzwionymi włosami, mełła kawę na młynku, przyciskając go do białej piersi, od której ziarna nabierały blasku gorąca. Kot mył się w słońcu.
Przypisy:
1. Pomona (mit. rzym.) — bogini urodzaju. [przypis edytorski]
2. rozżagwiony — płonący; od żagiew — kawał płonącego drewna. [przypis edytorski]
3. wegetatywny — tu: roślinny. [przypis edytorski]
4. telluryczny — odnoszący się do Ziemi. [przypis edytorski]
5. ingrediencja (z łac.) — składnik. [przypis edytorski]
6. trotuar — chodnik. [przypis edytorski]
7. bakchiczny (mit. rzym.) — związany z Bachusem, bogiem wina. [przypis edytorski]