Po śmierci Kraka zostało dwóch synów, ale młodszy, zazdroszcząc bratu władzy, zabił go, i za to został wypędzony z grodu. Wówczas obrano księżną córę Kraka, piękną i rozumną Wandę.

Kochana przez lud cały, Wanda rządziła mądrze, sprawiedliwie, mężnie. Walczyła w boju, sądziła spory, pracowała nad utrwaleniem szczęścia i bezpieczeństwa swego kraju. Sława jej rozchodziła się szeroko.

Zasłyszał o niej książę niemiecki Rytygier. Zapragnął pięknej żony i pięknej ziemi polskiej, więc przysłał swaty14 do Krakowa, grożąc wojną, gdyby Wanda nie chciała go przyjąć za męża.

Rytygier słynął także męstwem i odwagą, wojna z nim była bardzo niebezpieczna. Ale Wanda nie chciała dać swemu ludowi obcego pana. Odrzuciła żądanie niemieckiego księcia, ażeby zaś w nieuniknionej teraz walce zapewnić narodowi swojemu zwycięstwo, poświęciła siebie na ofiarę bogom i rzuciła się w nurty Wisły.

Wydobyto jej ciało i pochowano z wielkim żalem całego ludu, a na mogile usypano znów kopiec wysoki.

O pięknym zaś czynie Wandy ułożono pieśń.


Nie wiemy, co jest prawdą w tym podaniu, ale czujemy wszyscy, że jest piękne, i powtarzamy je chętnie. Nie każdy ma tyle siły i odwagi, aby oddać życie, młodość, szczęście dla dobra narodu. Toteż podziwiamy, kochamy i czcimy tych, którzy tak postępują. Nazywamy ich bohaterami. Jeżeli prawdą jest, że Wanda tak uczyniła, to jest bohaterką. Gdyby była tylko odważną kobietą, byłaby wystąpiła15 do walki z Rytygierem, usiłowała go pokonać. Ale cóż by się stało, gdyby została pokonana?

Zamiast narażać kraj swój na niepewną próbę, grożącą niebezpieczeństwem obcego panowania, wolała własne życie oddać bogom i okupić za nie wolność swojej ziemi.

Prześliczna postać Wandy w tym podaniu zachwycała wielu poetów, którzy jej czyn wspaniały opiewali, rozmaicie go tłumacząc; do tych poetów należą: Słowacki16, Krasiński17, Deotyma18 i wielu innych.