Harmonia wieczorna

Oto czas, gdy kwiat każdy, drżąc na swej krzewinie,

Wyziewa aromaty jak kadzielnic łona;

W mgle wieczornej wir dźwięków, krąży woń pieszczona,

Walc rzewliwy1, szał jakiś pełen tęsknot płynie.

Każdy kwiat zieje wonie jak kadzielnic łona,

Skrzypce rwą niby serce w ucisku godzinie;

Walc rzewny, szał jakiś pełen tęsknot płynie!

W górze — Nieb pięknych, smutnych, świąteczna opona.

Skrzypce rwą niby serce w ucisku godzinie,