Moesta et errabunda1

Mów, dziewczę, czy twe serce niekiedy ulata

Z czarnego oceanu zepsutej stolicy

Na inny, który świetność obleka bogata?

Modry, jasny, głęboki, podobny dziewicy?

Mów, dziewczę, czy twe serce niekiedy ulata?

Morze, szerokie morze, ukój nasze znoje!

Jaki szatan, chrapliwa śpiewaczko — otchłani,

Której jak organ wtórzą gniewnych wichrów roje, —

Dał ci tę wzniosłą rolę kołyszącej niani?