Pośmiertne żale

Śliczna, chmurna ty moja, gdy do snu twe zwłoki

Pod czarnym marmurowym złożą już kamieniem,

Gdy jedynym twym zamkiem, alkową, schronieniem,

Stanie się sklep1 wilgotny albo dół głęboki;

Gdy pierś przytłoczy ciężar straszliwej opoki

I gniotąc kibić giętką, wdzięczną zleniwieniem,

Nie da sercu uderzyć wolą i pragnieniem —

I powstrzyma twe lekkie, swobodne dziś kroki:

Wówczas grób, mych snów wiecznych powiernik jedyny,