Na ziemię łzę ukradkiem zroni w cieniach nocy,

Poeta, nieprzyjaciel snu, dusza marząca,

Zaraz w dłoń swoją zbierze tę bladą łzę żalu,

O odbłyskach tęczowych jak odłam opalu,

I w sercu swym umieści, z dala oczu słońca.