— Łuki tryumfu, kwiaty, zwycięskie sztandary
Stają przed ich oczyma — o potężny czarze! —
I w płomienistej orgii, w słońcu, przy trąb gwarze,
Oni niosą śród krzyków tłumu, bębnów wrzawy,
Pijanemu miłością ludowi — laur sławy!
Tak śród ludzkości płochej roztacza z szczodrotą
Wino, ten Paktol1 lśniący, falę swoją złotą,
I przez gardło człowiecze o swych czynach gwarzy,
Władnąc przez dary2, śladem prawdziwych mocarzy.
By tych wszystkich wyklętych, którzy mrą w milczeniu,