1.

W gniewie na całą ziemię tchnienie Marca słotne,

Z urny swej szerokimi strugami wytryska,

Zimny swój wylewając mrok na cmentarzyska,

A śmiertelność tyfusu na przedmieścia błotne.

Mój kot szuka barłogu na ziemi kamiennej,

Dygocząc chudym ciałem, które świerzba dręczy;

Duch starego poety w jęku rynny jęczy

Ochrypłym z przeziębienia głosem mary sennej.

Syczący falset drzazgi sadzą zadymionej,