Rozmaite religie do naszej podobne,

A wszystkie prowadzące do niebiosów. Święci,

Co, jak zbytniki w łoża wchodzący ozdobne,

Stoją rozpustą gwoździ męczeńskich opięci.

I ludzkość gadatliwa, geniuszem pijana,

A skazana na wieczne błędy i szaleństwo,

Wołając w agonii swej do Boga-Pana:

— O mój bliźni, mój Panie, rzucam ci przekleństwo!

I najmędrsi — odważni kochankowie szału,

Uciekający od tych głupich stad — w otchłanie