Jak ambra, benzoina, jako piżma wonie,

Gdzie duch przenika zmysły i wzajem w nich tonie.

Lubię tych nagich epok bawić się wspomnieniem...

Lubię tych nagich epok bawić się wspomnieniem,

Których posągi Febus6 złocił swym promieniem.

Wówczas mąż i niewiasta, w pełnym sił rozwoju,

Pili rozkosz bez kłamstwa i bez niepokoju,

A niebo, podniecając ich mlecz pacierzowy,

Wzmacniało tylko zdrowie szlachetnej budowy.

Wówczas łono Cybeli7, hojnej karmicielki,