A skazana na wieczne błędy i szaleństwo,

Wołając w agonii swej do Boga-Pana:

— O mój bliźni, mój Panie, rzucam ci przekleństwo!

I najmędrsi — odważni kochankowie szału,

Uciekający od tych głupich stad — w otchłanie

Opium, nieskończonego źródła ideału:

— Oto świata całego wieczne sprawozdanie.

7.

Gorzka wiedza, jaką się wyciąga z podróży!

Świat monotonny, mały jak dzisiaj, tak wprzódy3,