Zapach egzotyczny

Kiedy, zamknąwszy oczy — w ciepłą noc jesienną

Czuję twojego łona gorejące wonie,

Jakieś szczęśliwe kraje marzeniami gonię,

Nad którymi lśni księżyc kulą swą promienną.

I widzę jakąś wyspę żyzną i leniwą

Gdzie drzewa są szczególne i owoce słodkie,

Gdzie ciało mężów razem1 jest silne i wiotkie,

A w czarnych oczach niewiast szczerość widzisz żywą.

Kierowany twą wonią w te cudne klimaty