— Przysunę kanapę lub przyniosę fotel, wygodniej ciotce będzie — powiedziałem.
— Dziękuję ci, kochanku! Wolę siedzieć na swoim.
Srogo spojrzała na panią Crupp.
— Zbyteczne już nam są usługi pani — zauważyła chłodno.
— Może przed odejściem zaparzyć jeszcze trochę herbaty? — spytała uprzejmie pani Crupp.
— Dziękuję, obejdzie się — odrzekła ciotka.
— Może jeszcze krążek świeżego masła? A może się pani da namówić na jajeczko? Świeżuteńkie! Tak bym chciała czymkolwiek usłużyć kochanej i szanownej pańskiej ciotce, panie Copperfield!
— Nic mi nie potrzeba — sucho i stanowczo rzekła ciotka.
Nie było rady, pani Crupp, uśmiechając się uprzejmie, zacierając ręce usłużnie i dla okazania słabości swego zdrowia, przechylając głowę na ramię, wycofała się za drzwi.
— Dick! — zauważyła ciotka. — Pamiętasz, com ci mówiła o dworakach fortuny42?