Fraszka (!) [II]
Dewocja krzyczy: „Michelet1 wychodzi z Kościoła!”
Prawda; Dewocja tylko tego nie postrzegła,
Że za kościołem człowiek o ratunek woła,
Źe kona-że ażeby krew go nie ubiegła,
To ornat drze się w pasy i związuje rany.
*
A faryzeusz2 mimo3 idzie zadumany...
1851