Porywa się — zawadza, i rozdziera suknię — — —
MAGDALENA
— Gdzie... w sukni rozdartej niepodobna
Brać głosu o biednych bez poddasza,
Bo to wyglądałoby na komedię...
HRABINA
— To przypadek jest... i bez znaczenia —
Dzwoni — służąca wbiega.
— Naprędce proszę fioletowy stanik.