— Mak-Yks! ile zraniłam, przepraszam:
Uczyniła wyrazów pośpieszność
Sens, którego ani pomyśliłam! —
MAK-YKS
— Miałem Ci, o! Pani, nie to mówić —
W innej treści i mało odwłocznej...
Lecz ot!... pękło coś w toku myślenia,
I nie jestem już w stanie dodać nic.
MAGDALENA
— Scenę zrobiliście, lub robicie,