Wyrzucając niewstrzymalne słowa,

I jeżeli to słabość, że muszę,

Nie skończywszy rozmowy, stąd odejść:

To słabość ta jest tylko ma własna,

Osobista — — i nienależąca

Do «ogólnej atmosfery świata,

Która, bez nas, naszą rządzi mową!»

HRABINA

silnie:

Mak-Yks! ja chcę... przyjdź dzisiaj wieczór.