Pani! było to lat temu parę

W nieszczególnie poetycznem miejscu,

Bo u Dworca żelaznej kolei...

Gdzie mój krewny Pani towarzyszył.

MAGDALENA

— Ah! pan Lesław!... teraz pomnę wszystko.

Odtąd, ni pierw, Pana nie spotkałam.

SZELIGA

Odtąd właśnie, od owego proga

U kolei żelaznej odszedłszy,