SZELIGA
z dziwnym akcentem:
Wdzięczny pani jestem ZA COŚ... NIE WIEM...
Po chwili:
Jak też zdrowie Hrabiny?...
MAGDALENA
zimno:
O!... dobrze...
SZELIGA
wstając i patrząc ku oknu:
z dziwnym akcentem:
Wdzięczny pani jestem ZA COŚ... NIE WIEM...
Po chwili:
Jak też zdrowie Hrabiny?...
zimno:
O!... dobrze...
wstając i patrząc ku oknu: