wstrzymując śmiech:
— Cóż na to
Pani Hrabina — ?
SZTUKMISTRZ
Jakoś nieraźnie,
Podjęła myśl... chciała coś lżejszego
(Kupid bowiem cały to machina,
Której się nie stawi w parę godzin!).
— Dalej, zeszedłem więc do rzeczy prostszych
Do słońc, gwiazd, komet...