Musiałam się potem upracować,

Tokiem waszych obracając rozmów,

Jak zębatem-kołem gdzieś w fabryce...

Tak niezręcznie zdradziłaś się Pani!

HRABINA

surowo:

Zdradzić się nie mogłam:

— Magdaleno!

— Wyszło mnie z ust może i dzieciństwo,

Lecz umiałam się cofnąć natychmiast.