Wyjaśniłaś mnie niepodobieństwo!

HRABINA

— Wszystkie prawie są dziećmi — —

MAGDALENA

z udanem zdziwieniem:

— — ah! prawda! —

Po chwili:

Mniemasz wszakże, że pomysł dobry jest,

Gdyby się go potrafiło użyć —

I że miewam oka rzut sokoli,