— O! Pani,
W takim razie ja nie gram — dlatego,
Że musiałbym w drugim być salonie,
Gdzie dla blasku fraszki utraciłbym
Uczestnicwo w blasku właścicielki!
MAGDALENA
usłyszawszy Szeligi mówienie, do Hrabiny:
Daj swój pierścień, Mario!
HRABINA
posłusznie: