— Astronomia nie jest tajemnicą,

Ni jedynem mojem zatrudnieniem.

Szło mnie tylko, bym się wytłumaczył,

Dlaczego okna te, ta wysokość,

Stosowniejsze są dla mnie, niż owe...

Poglądając uważnie w okno:

— Co to jest ów roz-stęp między mury25,

Dający na drogę czy ulicę26?

SĘDZIA

— Nie ulica to, lecz zajazd27 owdzie