— Wszystkiem ręczę, że go nie ma w sali

W sali, w której lat trzydzieści sprzątam.

Chyba skrzydła miał i wzleciał wzgórę112...

MAGDALENA

— Raz już ginął —

STARY SŁUGA

— Ach! wszyscy toż samo

Spominają, że ginął raz — prawda —

Toć ja wiedzieć muszę, bom go znalazł.

Gdzież to było jednak? czy w salonie?