Mieszkanie mnie wreszcie usunięto:
A nikogo nie zastałem w domu
Z powinnych mych, lub dla mnie przyjaznych.
HRABINA
porywając się coś mówić:
— Mak-Yks...
MAK-YKS
— wstyd mnie jest, zaiste, wyznać...
HRABINA
podnosząc rękę:
Mieszkanie mnie wreszcie usunięto:
A nikogo nie zastałem w domu
Z powinnych mych, lub dla mnie przyjaznych.
porywając się coś mówić:
— Mak-Yks...
— wstyd mnie jest, zaiste, wyznać...
podnosząc rękę: