— To jest, Panie,

Klejnot wielki — to jest taka dobroć,

Że tylko dwie równe w okolicy:

Ksiądz Prowincjał i Pani Hrabina!

SZELIGA

— A mąż?

SALOME

— A któż nie wie, że to wdowa?!...

SZELIGA

— Zapomniałem!... słyszałem był ongi,