Opierają swe rubaszne łokcie,

Uderzają wzrok mój — budzą mój słuch...

Podróżuję wciąż i wciąż... jak w Syrii!

Słychać kroki na schodach.

SZELIGA

Cyt! nadchodzi ktoś, szemrząc do siebie,

Jakby sprawę toczył z każdym schodem.

MAK-YKS

w głębokim monologu:

Zaiste że — ja wracam DO SIEBIE — !