W okna te zlatują na dzień dobry...

Nawyknąłem chleb mój z niemi łamać;

Przeto — niźli sam wyciągnę rękę,

Myśląc o opuszczeniu Europy,

Niźli (mówię) sam będę jak oni —

Proszę za moimi przyjaciółmi!

Skromnie:

Niewiele rzuca się im, tam i owdzie.

SZELIGA

wstając od okna: