Nie trwa, dopóty wszystkie tracą zgoła,

Głos brzmi w twej piersi: «postradałem Eden!»

Głos brzmi nad tobą: «pracuj z potem czoła».

Ekonomistów zbierz wszystkich i nagle

Spytaj ich, co jest pracy abecadłem?

Zacząć mam z czego? gdy na skałę wpadłem

Lub wiatr mię zdradził, zerwawszy pierw żagle,

Od czegóż zacząć? czy od dłoni potu?

Od ramion potu? ... gdy brak i narzędzi!...

Gdy otchłań wkoło, a ty — na krawędzi...