O sztuko! Człowiek do ciebie powraca

Jak do cierpliwej matki dziecię smutne

Lub marnotrawny syn11, gdy życie skraca,

A słyszy Parek12 śpiew: «Utnę już — utnę!...»

O sztuko, wiecznej tęczo Jeruzalem,

Tyś jest przymierza łukiem po potopach13

Historii, tobie gdy ofiary palem14,

Wraz się jagnięta pasą na okopach...

*

Ty wtedy skrzydła roztaczasz, złocone