O Polsko! Twoim proroctwo wyznaniem,
Bo jednaś dzisiaj na puszczy wołaniem.
*
Tak wierzę, tak jest, ile człowiek może,
Że jest, powiedzieć, tak jest, wielki Boże!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
A teraz wróćcie do waszej rozmowy,
Do rozłamania głosu na koterie,
Gdzie w drobnych kółkach coraz geniusz nowy,
Powstając, ludzkie za sobą mizerie127,