Na księży, wdzięczyć nakazując twarze,

Stygmatyzować fałszem, bledzić, krasić,

Któremu palić świece nie nowina

I nie nowina zapalone gasić,

Któremu poszczą nieraz, ba, i biczem

Tną się, by o tem wszystkiem trąbić niczem!

Któremu stroją się w ornaty złote,

Krok udawając, co nie z tego świata,

Albo i w chłopską, dziurawą kapotę,

Albo i w mądry biret i w stygmata...