A społeczeństwo jemu więcej niż przyklaśnie,

Bo przemilczy lub, w słońce poglądając, zaśnie,

Jak Dulcinea92 silna, leniwa i czerstwa —

Lub ogół w asocjację93 zmieni przeniewierstwa,

I między wszystkich rozda po cząstce nałogu,

Żeby się wydać pełnem społeczeństwem Bogu

I okrągłem, i całem...

Czy takowe serio,

Które by niebo swoją okryło liberią

I zapięło na guzik cynowy księżyca,