TYRTEJ

Śnimy razem! — Czuwajmyż razem! Żyjmy, i umierajmy, i odlatujmy razem w wiry niebieskie!

EGINEA

Bóg obwinął nas dwoje połą eterowego płaszcza swego, to i jakże cię opuścić potrafiłaby Cerery154 koryfea?... Niechaj niewolnice i niech dziewczyny barbarzyńskie zaprzedają miłości swoje za łan zboża, za parę złotych kolców155, lub za cokolwiekbądź z ziemskich drogości. Nie na takim to przemyśle wysnowały się dzieje tej ojczyzny, co podesłała nam pod nogi zwaliska Troi! I nie pod tym niebem, w które Helena poglądała, i nie przed tym nareszcie areopagity domem miejsce na kram północnych branek...

TYRTEJ

Miłość taka, o koryfeo, to Grecja cała — to wolność, to prawda i to świętość...

Dlatego, kiedy będę już wjeżdżał w miasto nieznane...

EGINEA

przerywając

I kiedy lacedemońskich dziewic chóry słać ci będą przed koniem pomost wawrzynów, Tyrte, pomnij, że będę z tobą...