Opowiem ci, gołąbko moja...
siada do krosna
Kleokarp wchodzi głębią sceny, poprzedzają go niewolnicy; pogląda maleńką chwilę na córki swoje i daje im znak ręką, aby na miejscach pozostały, przechodząc, jak człowiek znacznie znużony
KLEOKARP
z błogim uśmiechem
Zaiste, że nie egipskiego to przysionek domu, gdzie mężowie w zaściankach niewieścimi zajęci są sprawami, a ruchawość i język kobiet rozlegają się naokoło...
przechodzi ku stronie, gdzie bieleją kolumny przysionku
DORILLA
na stronie
I oto jeszcze pochwalona!... I pochwalona jeszcze...