Przebywszy wprzód z ochoty węgierskie Bałchany35,
Chodził śmiały najeznik po budzińskie ściany36,
Gdzie na harcu nieszczęsnym będąc poimany
Sześć lat miał na Noralbie na nogach kajdany.
Potem, gdy go z pogańskich Bóg ręku wybawił,
Wiek na dworze Janusza Radziwiłła strawił.
Lecz (o czasy nieszczęsne, czasy opłakane!)
Gdy krwią pola guzowskie37 były napawane38,
A braterskie szeregi przeciw siebie stały
I grotem, nieszczęśliwi, wnętrza w swych macały,