Błagają nagłym wiatrem rozgniewane morze.

Nie gwiazdy, ale słońca, pałające różno41,

Których blask śmiertelnemu oku pojąć próżno.

Nie słońca, ale nieba, bo swój obrót mają

I swoją śliczną barwą niebu wprzód nie dają42.

Nie nieba, ale dziwnej mocy są bogowie,

Przed którymi padają ziemscy monarchowie.

Nie bogowie też zgoła, bo azaż43 bogowie

Pastwią się tak nad sercy44 ludzkimi surowie45?

Nie nieba: niebo torem jednostajnym chodzi;